W ostatnim czasie w różnego rodzaju poradnikach dla rodziców coraz szerzej poruszany jest termin zaburzeń integracji sensorycznej. Z pewnością niektórzy rodzice zastanawiają się, co kryje się pod hasłem integracji sensorycznej, obserwują swoje dziecko, czy nie przejawia zaburzenia wyczytanego w poradniku i drżą na samą myśl o tym, co będą mogli zrobić w przypadku jego zauważenia.
Zgodnie z terminologią medyczną integracja sensoryczna jest procesem przetwarzania przez mózg wszystkich informacji z otaczającego świata za pomocą zmysłów i wykorzystaniem tak zdobytych informacji w życiu codziennym. Jeśli proces ten nie przebiega prawidłowo mówimy o zaburzeniu przetwarzania sensorycznego lub też zaburzeniach integracji sensorycznej. Oprócz kilku zaawansowanych zmysłów, o których szczerzej będę pisać w kolejnym artykule, wyróżniamy kilka podstawowych zmysłów, takich jak wzrok, słuch, węch, smak, dotyk. To właśnie o prostej stymulacji tych zmysłów chciałabym opowiedzieć.
Każdy z nas bardzo często korzysta z wymienionych zmysłów nie zastanawiając się nad tym wnikliwie. Budząc się rano i otwierając oczy uruchamiamy przetwarzanie sensoryczne w obrębie wzroku, dotykając budzika, który właśnie nas zbudził; uruchamiamy zmysł dotyku, zaś dźwięk budzika uruchamia zmysł słuchu, a aromat świeżo parzonej porannej kawy dostarcza nam wielu bodźców w zakresie zmysłu węchu.
Analogicznie takich czynności można wymieniać nieskończoność w odniesieniu do naszych małych dzieci, które poprzez dotyk, wzrok, słuch, węch uczą się otaczającego ich świata.
Współczesny świat rządzi się zasadą konsumpcjonizmu. Rynek bardzo szybko wychwycił zapotrzebowanie na wszelkie zabawki rozwijające zmysły naszych dzieci. W sklepach możemy znaleźć przeróżne zabawki stymulujące rozwój zmysłowy dzieci, a ceny niekiedy są wręcz zaporowe. Dlatego też chciałabym zaprosić Państwa do kuchni, gdzie możemy znaleźć mnóstwo rozwijających zabawek dla swoich pociech.
Kuchenna orkiestra
To propozycja zabawy z lat mojego dzieciństwa. Pozwólmy dzieciom na eksplorację szafek z garnkami, pokrywkami, durszlakami, łyżkami drewnianymi. To okazja do wspaniałej zabawy stymulującej zmysł, wzroku, słuchu, dotyku. Dziecko doświadcza, jakie dźwięki powstają w wyniku uderzenia dwóch pokrywek garnka, czy też jak wygląda świat przez dziurki od durszlaka. Poznaje, jakie tekstury mają miski, drewniane łyżki, gąbki do zmywania (oczywiście te nieużywane).
Picasso w kuchni
Kolejna propozycja to puszczenie wodzy fantazji i wspólne malowanie z dzieckiem po mące lub kaszy rozsypanej na stolnicy lub stole. Można narysować dom, zagrodę, ulubioną postać z bajki. Podczas tej zabawy wspiera się nie tylko prawidłowy rozwój przetwarzania zmysłowego, ale także motorykę małą, czy wyobraźnię dziecka. Proszę nie obawiać się bałaganu, wszak z rozsypaną mąką szybko poradzi sobie odkurzacz (kolejny gadżet wpływający na stymulację słuchu).
Pudełko niespodzianek
Do tej zabawy potrzebować będziemy pudełko oraz ryż, kaszę lub inny sypki produkt z kuchennej szuflady. Do pudełka należy wsypać znaczną ilość materiału sypkiego, do środka należy schować jakieś inne przedmioty – ja wykorzystałam tu małe zabawki, ale można także np. guziki różnego koloru i wielkości. Zabawa polega na wyciągnięciu z pudełka za pomocą rąk wszystkich zabawek. W trakcie tej aktywności dziecko bardzo stymuluje dotyk. Jeśli jest nadwrażliwe na niektóre konsystencje, zabawa ta pozwoli na niwelowanie tego deficytu.
Kuchenne kastaniety
Niezbędne będą dwie nieduże plastikowe (koniecznie jasne, przeźroczyste) butelki oraz sypki materiał, taki jak mąka, kasza, ryż, groch, fasola, ciecierzyca. Do wybranej butelki wsypujemy jeden rodzaj wybranego sypkiego materiału w ilości ¾ objętości butelki, zaś do drugiej butelki inny materiał. Dziecko potrząsając butelkami doświadcza ruchu materiału znajdującego się wewnątrz butelki, odgłosu, jaki wydaje, co się dzieje, kiedy przekręci butelkę do dołu, a kiedy do góry (różnice w zachowaniu są materiału z butelek). Z pewnością już wiedzą Państwo, jakie zmysły są uruchamiane w tej zabawie? Oczywiście dotyk, słuch, wzrok.
Zgaduj zgadula
Do wspólnej zabawy wykorzystać można także warzywa i owoce, które są aktualnie w lodówce. Należy przygotować kawałki ulubionych warzyw i owoców dziecka na talerzyki (latem mogą to być truskawki, maliny, poziomki, jesienią śliwki, gruszki, pietruszka, marchewka; wachlarz jest bardzo duży), tak by dziecko ich nie widziało. Do tej zabawy należy przysłonić dziecku oczy, np. ulubioną apaszką, i poprosić, by po węchu i smaku odgadło, co to za owoc lub warzywo. W przypadku tej zabawy mam dwie uwagi – zabawa sprawdza się u starszych dzieci, ponadto dziecko nie może nie lubić zasłaniania oczu. Zabawa ta jest doskonała przy niwelowaniu wybiórczości pokarmowej, którą często obserwuje się u dziecko z zaburzoną integracją sensoryczną.
Tor sensoryczny
Ostatnia propozycja to zabawa w tor sensoryczny. Do jego zbudowania potrzeba podłogi oraz różnych dostępnych w kuchni materiałów: np. grochu łuskanego lub fasoli, gąbek do mycia naczyń, makaronu, kawy w ziarnach. Przydatne też mogą okazać się kartoniki po butach lub inne prostokątne pojemniki, do których należy przesypać wybrane materiały. Tor gotowy, wystarczy zdjąć skarpetki i doświadczać gołymi stópkami różnych faktur i tekstur.
Wszystkie zaproponowane zabawy wykorzystuję w swej pracy i zaręczam, że zabawa jest przednia, zaś zmysły dzieci pobudzone do intensywnej pracy.
Autor:
Aneta Cziczak Pedagożka, terapeutka pedagogiczna, socjoterapeutka i terapeutka SI, studentka psychologii, wolontariusz Stowarzyszenia
Redakcja Katarzyna Lisowska